szaryczlowiekdaniel blog

Podróż szarego człowieka

Bądź dobry, bądź dobry szary człowieku, całym sobą bądź dobry a dobro przyjdzie do Ciebie. Jednak to nie prawa świata, prawa są takie, że może przyjść ból i cierpienie do tych dobrych, a szczęście i radość do tych złych. Bo na końcu kimże jesteśmy by określać co jest dobre a co złe, a tym bardziej kto jest dobry albo zły. Nawet jeśli są aksjomaty dobra, jak uśmiech, wysłuchanie czy przytulenie to zbyt mało, to ciągle za mało.

 

Jednak bądź dobry szary człowieku, dla samego dobra, uczyń tyle dobra ile potrafisz, a co jest dobre lub złe – słuchaj uważnie, słuchaj pulsu świata i staraj się czynić dobro. Nawet jeśli nie masz pewność, nie poddaj się bierności.

Dziś to się wydarzyło, tak niemożliwe, aż prawdziwe. Mój mistrz napisał, że szanse jedna na milion sprawdzają się w dziewięciu na dziesięć przypadków – dziś jest u mnie ten dzień.

Miliard decyzji, miliard linii, tysiące decyzji i błędów, tysiąc razy podnosiłem się by nastał ten dzień – dzisiejszy dzień. Dla wielu nie będzie to wiele, to bez znaczenia dla sensu życia, ale dla mnie to niczym gwiazda o tysiącu linii, które zbierały przez lata. Dzisiaj dotknąłem czegoś tak cudownego, dotknąłem własnych wartości, a one przelały się w rzeczywistość. Dałem radę, dałeś radę szary człowieku, każdy ból, każdy cios, każde podniesienie się z kolejnych klęsk właśnie dzisiaj dało wartość, nawet te z przed dziesiątek lat linie dzisiaj się zbiegły.

Nawet jeśli jutro przyniesie mrok, jutro mnie pochłonie, dzisiaj zwyciężyłem, ponad wszystko i ponad siebie – dzisiaj zwyciężyłem.

I nawet to zwycięstwo, nie może się równać z przytuleniem bliskich, tych najważniejszych osób – to są wartości, które we mnie tak dojrzewają.

 

Ktoś podobno mądry, powiedział mi, że nie dwa pojęcia w jednym ciele, w jednej duszy – mrok i szczęście, nie powinny być, że nie mają sensu. Naprawdę nie może pożerać mnie mrok i jednocześnie nie mogę odczuwać szczęścia tu i teraz, z nie z mroku ale ze wszystkiego i wszystkich innych, czy jedno wyklucza drugie? Tego nie wiem. Oczywiście szary człowieku, też zostałeś uznany za urojenie, jak cały ja. To mnie dodatkowo wyzwoliło, bo już się bałem, że są rzeczy nie prawidłowe mnie, źle działające, rzeczy wymagające zmian. Dowiedziałem się, że cały ja źle działam, że wszystko co było, co jest i co będzie wymaga przejrzenia – dobrze się dowiedzieć, że wszystko dotyczy całego mnie, a nie jakiś fragmentów  – zatem wszystko w normie, jest tutaj spójność.

Linie

1 komentarz

Czasem mamy wrażenie, że tak wiele linii, tak wiele pozornie nie pozornych zdarzeń prowadzi do czegoś wspaniałego, czegoś wielkiego, ziarnko do ziarnka. Ciekawe czy właśnie jutro będzie taki dzień, gdzie tak wiele linii, tak wiele elementów stworzy całość, gdzie pojawią się odpowiedzi, uzasadnienia tak wielu porażek – czy ponownie wszystko przeleje mi się przez palce.

Oczywiście nie znam jutro i nie wiem czy walczę o słuszne rzeczy, ale chciałbym juto wygrać i wierzyć, że będzie dobrze – będzie dobrze.

Nawet jeśli dzień w dzień do końca mych dni, miałbym tylko zapisać w tym pamiętniku – „jestem dziś tu i teraz szczęśliwy”, to będę spełniony. Pozornie monotonie będę zapisywał każdy taki dzień, bym wracał do tych wpisów, gdy mrok nadejdzie. Jednak to co nadejdzie, nie ma znaczenia tu i teraz – szczęśliwy jestem, odczuwam coraz mocniej świat zewnętrzny.

Dalej upadam, dalej przegrywam, dalej popełniam błędy, dalej boli ale dziwnie nie logicznie, dalej jestem szczęśliwy. Dalej nie odkrywam powodów, ani prawdy tego szczęścia – żywię się nim tu i teraz. Chwilo trwaj.

Szczęśliwy

Brak komentarzy

Teraz tu, tu i teraz jestem szczęśliwy, tak po prostu. Powodów pewnie bym znalazł tysiące, a przede wszystkim dzięki Wam. Jednak nie będę o tym rozmyślał, nie będę analizował, po prostu będę tu i teraz szczęśliwy – bez względu na przeszłość i przyszłość. Otoczenie nie uległo zmianie, nie wydarzyło się nic niezwykłego, poza kolejnym cudem tysiąca chwil każdego dnia.

 

Tak jestem szczęśliwy, czuję spokój i się uśmiecham.

Jad

Brak komentarzy

Czuję jak próbuje we mnie wnikać jad. Wiedziałem, że wraz ze słabością i mrokiem przyjedzie wiele takich rzeczy ale jad mi umknął, a przecież to takie oczywiste. Naprawdę boję się jadu, boję się tego co niesie ze sobą – zazdrości, oceniania innych, obwiniania innych, usprawiedliwiania, złości, agresji.

Szary człowieku, źródłem mroku jesteś ty sam, rozwiązanie jest w tobie. Tak jak nie znasz innych, nie znasz ich drogi, nie oceniaj innych, zajmij się sobą, a innych zostaw im samym, myśl o nich dobrze i życz im dobrze.

Dłonie

1 komentarz

Dłonie i głosy, które mnie zatrzymują na powierzchni, moich bliskich i dalekich. Mam poczucie, że człowiek, żyje dzięki innym i dla innych, w tym dla siebie. Tylko bóg może pozwolić sobie na samotność, człowieka samotnego pochłonie mrok. Ja, wiem, że bez innych bym po prostu nie żył. Samotność dla mnie oznaczała by koniec. Nawet jeśli uwielbiam samotność, szczególnie tuż przed świtem patrzeć za horyzont, stojąc na mrozie. Jednak nawet w takich chwilach na granicy snu, mroku, świadomości – nie jestem sam i nigdy nie byłem sam, zawsze są dłonie i głosy moich bliskich i dalekich, z przeszłości i przyszłości, a przede wszystkim z teraźniejszości – dziękuje za to.

Zapaść

Brak komentarzy

Wiem, że się zapadam, że tym razem wejdę głębiej i dalej w mroczny las, aż mnie wszystko boli z przerażenia jak myślę gdzie tym razem dotrę.

 Najbardziej mnie przeraża poczucie, że chce tego mroku, by mnie zalał cały, wlał się we mnie,  by mnie pochłonął. Chyba nie będzie już powrotu….

  • RSS